zamówiłam pizze, czy będę się smażyć w piekle dla tłustych?

Autor: Marianna Witold, Gatunek: Poezja, Dodano: 01 marca 2011, 19:31:30

O mojej seksualności przypomina mi każda zmiana koszulki,
w sklepie długie wybory miseczek choć to nie duka.
I ból raz w miesiącu lub rzadziej, który niejako odsyła do geografii.

A podobać się chłopcom zaczęłam zanim
moje piersi przybrały formę garstki, ale to se ne vrati.
Wtedy jąkałam się, ale przynajmniej nie miałam aparatu na zębach.

Teraz tylko plus size dla bezpieczeństwa, najlepsza z dostępnych
na rynku form antykoncepcji, choć mało wygodna.
Najbardziej cenię święty spokój w niedzielne poranki,

brunch, siatkówka i smutny film w dowolnej z kolejności.
I pizza pod koniec miesiąca z lub zamiast wyrzutów,
bo trzeba się schylać więcej niż po sznurowadła.


Komentarze (12)

  • Na południe :) Nudzi mi się trochę. Z tzw. poezji kobiecej z ostatniego roku polecam - nie, nie Podgórnik - raczej Hannę Diktę lub Beatę Klary :)

    A Pani ot, tak, sobie. Niemniej na zachętę klikam.
    (Ale pisać bardziej z zębem ;))

  • mi sie podoba Wojtku, calkiem udany wiersz ;)

  • Moni - całkiem udany? A jezli Autorka ma potencjał do napisania nie "całkiem udanych", ale "wierszy - naprawdę - wierszy"?

    Czyż teraz nie przesadziliśmy, jak ci przedwiosenni ogrodnicy - z komplementami?

    (wiesz, że żartuję, ale z podtekstem ;)

  • * jeżeli tudzież jeśli

  • Wojtku masz racje :)
    aczkolwiek jest to tak prawdziwy przekaz, ze wiersz spodobal sie ;)

  • Niech go Panie nie słucha - tego Wojciecha. Zapomnieć o poezji kobiecej.
    Ten wiersz mi się podoba, bo jest subtelnie autoironiczny i rzeczowy. Wszystko dotykalne i sprawdzalne. Ani jednej metafory. Och! Co za ulga. I tylko taka sobie mała dwuznaczność, czyli to co istotne nie powiedziane wprost.

  • Dobry.

  • OK :) Pani Wando, Jarku;)


    A Pani, Autorko - czytać, czytać... A potem pisać :)

  • uczitsia rebiata uczistia gawaril wolodia ilicz ...

  • Panie Wojtku, więc jeśli chodzi o tzw. poezję kobiecą czy kobiet to jest ze mną nieco problem. Pewnie to już powoli po zamieszczonych tekstach widać:...nic mi nie migoce, nie więzi, nie dusi, myśli nie są płachtą prześcieradła, a źrenice pracują bezszelestnie. Praktycznie nie rozstaję się z "Solistkami", a z kobiet cenię: Podgórnik, Grzegorzewską, Mueller, Kamińską, Janiak i kilka innych. Z debiutów ostatnio rozpływam się nad Kirą Pietrek. Na szczęście poezja, tak jak i kobieta ma wiele twarzy ;-) Bardzo dziękuję za wskazanie nowych mi nazwisk.
    Pozdrawiam.

  • hehe, pierwszy raz czytałam niczym sprawozdanie, ale po chwili zaczął się podobać - to zgłębianie, z domieszką delikatnej autoironii, własnej seksualności, w fajny, dziewczyński sposób. A potencjał jest; przeczuwam jeszcze ciekawe wiersze w wykonaniu Pani Marianny :)

  • To jest tekst, pod którym można napisać "wiersz kobiecy" zamiast "dobry wiersz". Bo nie jest on dobry w żaden sposób - mówi ogólnikami, jednostkowego doświadczenia też w nim nie znajduję, ot: takie gadanie. Sporo ostatnio mówiło się o "poezji kobiecej", co jest zupełnym nonsensem. Nie słyszałem nigdy w dyskursie określenia "poezja męska". Stąd epatowanie seksualnością dla samego epatowanie seksualnością znajduję pomysłem nietrafionym. Ani to nie robi wrażenia, ani nic w ogóle.

    Ale warsztat jest taki, że mozna go użyć do czegoś fajnego.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się